Tommo

Subaru Legacy 4WD T(ommo)

62 postów w tym temacie

To wycieczka do Warszawy wskazana.

Zadzwoń do Wiktora z Poweronu tam wiedzą doskonale jak te auta przerabiać.

Zanim jednak rozpoczniesz przygodę z tuningiem, proponuje dobrze przejrzeć i usprawnić najpierw auto. To są już antyki które sporo w zyciu przeszły.

Co do zmian w moim aucie to doszła lekka maska silnika oraz kute felgi SSR GT7. Są mega lekkie bo 7,5 kg. Dla porównania ori WRX-owe które są weższe to 9,5 kg.

Przy lekkim torowym slicku powinny robić robote.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

by było sucho to by dopiero się działo, marakant na pomarańczowym 125p (monte carlo?) wymiata :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czas na małe podsumowanie sezonu.

3-cie miejsce w klasie 4-3000+ w CA-cupie to na pewno nie to, czego mógłbym oczekiwać.

Powodów tego stanu rzeczy było kilka, sporo popełniłem błędów w przygotowaniu i ustawieniu auta, złym doborze opon itd.

Nie będę zanudzał szczegółami, natomiast opowiem ciekawostkę jak mnie spotkała z samochodem i jej konsekwencje za tym idące.

Mianowicie już od drugiej eliminacji (Ułęż) po odpaleniu samochodu po ostrej jeździe, silnik puszczał sporego niebieskiego bąka. Oglądając później filmiki z zawodów widać było przy zmianie biegów i redukcji niepokojące obłoczki. Z czasem efekt się zwiększał, silnik jakby nieco osłabł, musiałem dolewać olej czego wcześniej nigdy nie robiłem. Olej był w dolocie, więc wstępna diagnoza przedmuchy, bije odmą olej w dolot. Postanowiłem nic z tym nie robić do puki auto jeździ i nic więcej się z nim nie dzieje.

Jeździłem więc tak resztę sezonu kontrolując i dolewając olej.W międzyczasie pojawiał się świst jak turbo zaczynało pompować.

Auto sukcesywnie słabło, turbo mniej pompowało i wyraźnie gorzej wstawało. Generalnie nastawiłem się już na poważny remoncik piecyka, co przy cenach części do Subaru nie było mi specjalnie do śmiechu.

Pewnego dnia coś mnie tchnęło, zdemontowałem intercooler wodny z silnika, no i znalazłem w plastikowym kolanku rury dolotowej 3 cm pęknięcie na szwie rury :ohmy:

Po założeniu silikonowego kolanka, auto zaczęło fruwać :lol: a co więcej, przestało dymić i palić olej :lol: :lol: :lol: .

Przy okazji wywaliłem dv i podniosłem jeszcze doładowanie :)

Auto śmiga aż miło i żałuję tylko, że nie mogło tak jeździć cały sezon.

Plany na przyszłość to szybka przekładnia ( strasznie męczy mnie anemiczne przełożenie seryjnego magla) orzaz szpera płytkowa na tylny dyfer.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Czyli wirnik turbiny kręcił się ponad nominalną prędkość przez tą nieszczelność (nie mogło osiągnąć zadanego ciśnienia) i uszczelniacze już nie trzymały ;) dobrze, że nie zatłukłeś turbiny :P
Fajne auto i pomysł na upalacza :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz