Sign in to follow this  
Followers 0
180SX

2 problemy i 2 pytania

20 posts in this topic

Dzisiaj, gdy jechałem do wrocka, bardzo się spieszyłem więc gaz w podłodze i tyle ile się dało tyle leciałem. Gdy dojechałem, przy parkowaniu zaobserwowałem że strzela z wydechu. Niby fajnie ale mam ori wydech, z katem i na 2 tłumikach a było słychać strzały, nie jakieś pierdzenie w rurach tylko strzał z tłumika jak go przegazowałem. Używając opcji szukaj doszedłem do tego że przelewanie przy piegonie to norma no ale chyba nie aż tak? Po za tym wszystko ok, obroty nie falują, nic nie klepie, jałowe obroty ok 850rpm itp.

Drugi problem to to że jak się mocno nagrzeje, np cisnąc ile fabryka da jadąc na wrocław max doładowanie wzrasta. Miałem i dalej mam ustawione 0.7 bara (t28) po ok 20-30 minutach jazdy tt urządził mi dyskotekę. warna mam ustawionego na 1bar i tt mi zaczął wyć. Stwierdziłem że mbc się przestawił ale po ok 15-20 minutach postoju na stacji, nie dotykałem mbc tylko tankowałem, silnik trochę ostygł ale nie na tyle żeby macać wszystko pod machą bez bólu i doładowanie wróciło na 0.7. Po ok 10 minutach znowu to samo warn na tt. Jak dojechałem do wrocka stwierdziłem że puki pamiętam zmniejszę doładowanie, ku mojemu zdziwieniu mbc nie szło dotknąć, ledwo co dotykałem to popażyło mnie. silnik nie był przegrzany, temp wody w połowie skali. Pytanie: czy jest taka możliwość że mbc pod wpływem bardzo dużej temp. w jakiś sposób się "lekko zatyka"? czy to coś innego?

Tak dla formalności 0.7 bara ustawiałem przy rozgrzanym silniku żeby ktoś nie napisał że to normalka jak na zimnym jest mniej.

Z góry dziękuję za pomysły i rady.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może być tak ,że mbc jest z dupy.Ale w ogóle było czuć ,że doładowanie jest większe czy to tylko wskazania tt?

Share this post


Link to post
Share on other sites

było czuć, popiół z fajki spadał przy przyśpieszeniu. Co do mbc to właśnie wcześniej tego nie było a nie pierwszy raz wyciskam z niego 7 poty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś miałem podobnie,winny był mbc,pomogła wymiana na nowy.Jak masz od kogo,to pożycz i podmień mbc.Bo tam raczej nic innego sie nie psuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok czyli jeden problem z dyńki. Co do przelewanie to dodam jeszcze że mam ominięte prcsv i w baku siedzi warblo, ecu ori, tak samo przepływka, dolot grzybek hks, ori ic, właściwie większość jest ori.

Share this post


Link to post
Share on other sites

świece ok. nie są mokre czy coś. nieszczelność raczej wyklucza to że ładuje jak wściekły. spalanie w okolicach 11l/100 po mieście ale od tego strzelania dzisiaj w pracy musiałem poświęcić czas na dokręcenie frontpipa bo się śruby poluzowały, tak to napierdala, uszczelka jest ok, nie wypaliło jej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

F5. Ma ktoś jakieś pomysły? bo dzisiaj jak mnie policja zatrzymała to tak strzeliłem z wydechu że koleś nie wiedział czy się kłaść na ziemie czy uciekać i pierwsze co to kazał mi podnieść maskę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe spostrzeżenia. zaobserwowałem że podciśnienie na jałowych spadło, zamiast -0,6-0,63 teraz jest -0,55-0,57. Turbo zachowuje się jak by było na kulkach, przy 3krpm mam full boosta (0,7bara) poniżej 2k rpm wskaźnik pokazuje już jakiś +, np 0,05 przy ok 1,6krpm (przy lekkim gazie) i nie jest to błąd bo tt pokazuje tak i wskaźnik też już pokazuje ponad 0, zresztą silnik ma elastyczność jak v8, przez co nawet spalanie spadło bo po mieście nie przekraczam okolic 2k rpm chyba że już nie mam więcej biegów. Silnik , że sie tak wyrażę, zaczął mruczeć jak t-rex po posiłku ( głębszy bas, chyba w tłumikach wnętrzności się wypalają), jak przy ok 5 do 7k rpm puszczę gaz to wydech zachowuje się jak zepsuty silnik turboodrzutowy, raz dym, raz ogień, ewentualnie sam dym albo sam ogień.Oleju nie bierze, kontroluje to codziennie, turbo też nie puszcza, sprawdzałem, w dolocie i wydechu sucho, nie kopci ani zimny, ani ciepły czy też po pałowaniu, tylko jak napierdalam i puszczę gaz to idzie strzał bądź dym, zakładam na razie że to efekt posiadania kata, dym powstaje jak resztki spalają się w kacie a ogień jak już kat nie daje rady. Przed zgaszeniem teraz sprawdzam temp spalin wydobywających się z wydechu żeby turbo mi nie siadło i mimo że mam tt czekam aż będę mógł spokojnie rękę zaraz za tłumikiem trzymać, robię tak od wczoraj jak po pałowaniu kolektor wydechowy razem z turbo i dp zaczęły świecić.Po za tym silnik szybciej się nagrzewa, po ok 2-3 km po mieście wskaźnik temp pokazywał kreskę mniej jak połowa, ale nie przegrzewa się, nawet po pałowaniu nie idzie wyżej jak połowa, woda jest prawie na równo z max żeby nie było że szybko się nagrzewa bo mało wody ma.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie falują ci obroty ?

Obstawiam problem z zapłonem a w sumie jego przyspieszenie.

Auto sie nagrzewa szybciej , kolektor swieci znaczy ze robi sie za gorąco i spalana jest mieszanka dalej poza komorą spalania , stąd tez strzały i ogień...

Sprawdz ustawienie zapłonu na lampie oraz czy nie ma problemu z wałkiem w CASie oraz ząbkiem w wałku wydechowym

Masz bova ? Jeśli tak to go wywal i zaślep solidnie by dolot był szczelny i wężyk podciśnieniowy , nastepnie sprawdz zachowanie auta czy bedzie dalej strzelało

Edited by Binio (see edit history)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przypadku przestawionego zapłonu raczej osiągi by spadały, ja mam wręcz przeciwnie, gruz wgniata w fotel i prostuje zmarszczki. Bov'a nie mam, piegon, wszystko szczelne. Ząbek zobaczę jutro ale raczej wątpię było by coś słychać chyba. W ogóle wygląda to tak jak by krasnale nocą mi auto naprawiały, pompa wspomagania już nie piszczy O.o lol tak z dnia na dzień przestała, świece są cacy, nawet tłok widać jak się latarką poświeci i nie ma na nim za dużo nagaru bo się światło latarki odbija. Kolektor robi się czerwony tylko po długim pałowaniu, po jeździe w mieście nie, nawet jak się śpieszę i cisnę w podłogę pedał gazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zbyt duża różnica żeby było to spowodowane zapłonem, turbo ładuje już ok 1500 rpm wcześniej a nie jest na kulkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe spostrzeżenia. zaobserwowałem że podciśnienie na jałowych spadło, zamiast -0,6-0,63 teraz jest -0,55-0,57. Turbo zachowuje się jak by było na kulkach...

Nieszczelność za przepustnicą lub za i przed. Cokolwiek będziesz pisał miałem takie objawy. Gówno było szczelne :) . Zeszło z -.7 na -.55 na jałowych. Diagnoza .5cm luzu na obejmie od fmic + pęknięty wężyk od czujnika doładowania. Spadek podciśnienia na jałowych powodowało to drugie, szybsze wstawanie turbo to pierwsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A wzrosły ci przy tym osiągi? Nieszczelności szukałem i nie znalazłem ale mogę jeszcze raz sprawdzić wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A wzrosły ci przy tym osiągi? Nieszczelności szukałem i nie znalazłem ale mogę jeszcze raz sprawdzić wszystko.

Jak napisałem - wkręcało się turbo o wiele szybciej. Odczuwalnie. Radzę sprawdź szczelność bo IMO tam leży problem. Zobacz czy olej nie śmierdzi mocno benzyną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aktualnie problem zawieszony gdyż baba wymusiła na mnie pierwszeństwo czego efektem było spektakularne wybicie z krawężnika wysokiego na +/- 15cm zaowocowało to straceniem 2 lewych felg i lewego przodu zawieszenia, o dziwo amorki i sprężyny są dobre. Całe zawieszenie na poboczu robiliśmy żeby dało się holować auto bo laweta nie dała by rady go wciągnąć.

PS. Pozdro dla wszystkich którzy pomagali

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0