pylu

[POMOCY] Brak mocy

15 postów w tym temacie

Panowie...bardzo mi smutno bo moje auto nie ma mocy...wiadomo auto stoi i coś się zawsze dzieje nie tak...
Więc tak...
Silnik pracował jakby na 3 cylindrach...pochodził pochodził...teraz chodzi normalnie na wolnych ale gdy minimalnie ruszę przepustnicę żeby przygazować słychać cyknięcie w okolicy cewek lub wtrysków...za każdym razem gdy minimalnie dotknę przepustnicę żeby przygazować.
Podczas jazdy gdy cisne...to czuje że nie ma tej mocy...zamieniałem świece i cewki...wciąz słychać cyknięcie...świece są czarne i osmolone...
Czy mieliście takie coś????????

Pozdrawiam :)
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

to sprawdz, powinien być puszczony przewód z wiązki od cewek do minusa akumulatora (mniej więcej za czwartą cewką z 15 cm dalej od niej) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ok sprawdzę...Ale tak sie robi czy to dodatkowa opcja??
Ostatnio się przejechałem i na pewno ewidentnie go zalewa...no i tak jak wcześniej sprawdzałem to 3 świece czarne a jedna mokra i czarna...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Heh to niesamowite...tyle aut, a wciąż różne problemy i sytuacje dziejące się z naszymi autami :)
Problem nie leży w kompresji...
Do lutego auto stało na zewnątrz...co jakiś czas było odpalane... Ostatnio jak go przestawiałem to silnik pracował jakby na 3 cylindrach...pochodził pochodził...teraz chodzi normalnie na wolnych ale gdy minimalnie ruszę przepustnicę żeby przygazować słychać cyknięcie w okolicy cewek lub wtrysków...jak ostatnio sie przejechałem to jakoś nie czułem tej mocy...pare dni później cisnąłem i byl jakiś zamulony i czasem było czuć takie ( szarpnięcia ) jakby dostawał mocy...jakby coś nie łapało nie stykało...Później cisnąłem i szedł normalnie aż poczułem że żyje :D ...ale jak stanąłem to cykanie wciąż było...
A jak zakręciłem pare kółek to w ogóle później go zalało...

Na pewno sprawdzę ten kabel o którym mówił Daniels...
Jaco jeszcze mówił że to może power tranzystor czy power igniter...
Jeśli ktoś ma jeszcze jakies propozycje to proszę pisać :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli masz możliwość to najlepiej power tranzystor przenieść gdzieś do środka samochodu. Normalnie znajduje się w komorze, a wysoka temperatura nie służy elektronice.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

PT już z 5 lat temu został wymieniony i przeniesiony w chłodne miejsce koło zbiorniczka płynu do wspomagania bo przy wyższych obrotach rwał mi zapłon, chyba że coś z nim znowu nie tak jest...tym razem od wilgoci a nie od temperatury...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

jeseli stal na zewnatrz, a masz wentylowana maske, to sprawdzilbym cewki,

jak masz inne to podmien, moze wymiana swiec na testa?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 8.06.2018 o 13:54, newman napisał:

Przy tej mocy to by wypadało wrzucić emu i wtedy usuwasz PT, a iskre wzmacnia emu

Wszystko było dobrze...od stania sie coś spierdzieliło...nie ma sensu wydawać tyle kasy na emu...nistunem tez można podnieść napięcie na cewkach...

Dnia 8.06.2018 o 23:09, szaman napisał:

jeseli stal na zewnatrz, a masz wentylowana maske, to sprawdzilbym cewki,

jak masz inne to podmien, moze wymiana swiec na testa?

 

Maskę mam wentylowaną ale zawsze silnik był zakryty...szamanku...tak jak napisałem cewki i świece zamieniałem i wciąż było te cykanie...

Edytowane przez pylu (wyświetl historię edycji)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz