Sign in to follow this  
Followers 0
Kamycakes

Kolejny temat o strzelaniu, prychaniu, braku mocy.

4 posts in this topic

Witam. Żeby mnie lepiej zrozumieć, to może opowiem od początku, aha i od razu mówię, że zanim zabrałem się do napisania tego postu to dokładnie przejrzałem te forum, tk oraz parę zagranicznych.

S13 posiadam od ponad roku i jestem jego pierwszym właścicielem w PL. Auto nabyłem w typowym dla 200sx stanie.

Buda ser + panewka. Prawdopodobnie nysa straciłą TUV w niemczech i stała sobie w kącie na lepsze, a raczej coraz gorsze czasy.

Przywieźliśmy go na lawecie ponieważ nie było innej możliwości. Generalnie samochód jeździł, zbierał się dobrze, aczkolwiek po paru dniach zacząłem słyszeć panewki spod maski. Po kilku miesiącach zbierania pieniędzy, samochód wkońcu wpadł w ręce blacharza, który wyspawał i pomalował całe auto, a także zabrał się za remont mojego silnika, nowe panewki, wał po szlifie, uszczelki itd., pierwsze kilometry na minerale i spokojnej jeździe by wypłukać syf, a potem zalany został Valvoline vr1 10w60. Po 1500km zacząłem wkońcu normalnie jeździć, auto zbierało się świetnie, nie przerywało, silnik chodził równo, że można było na pokrywie zaworów polewać wódkę do kieliszków.

Po jakichś 5000km (?) Nissan zaczął się dusić od 3k do może 4,5k obrotów, ogólnie objawy typowe na pompe paliwa,

ale jeździłem cały czas i zaczęło się robić coraz gorzej, do tego stopnia, że teraz auto ma mega problem z przekroczeniem 3k obrotów, strzela w wydech i spod maski niemiłosiernie, dodatkowo przyspieszając, wskazówka od obrotomierza przeskakuje do góry jak sekundnik w zegaru.

Generalnie cały czas jak sobie postrzelał, pokaszlał to trzymając cały czas nogę na gazie, wkońcu uderzało w plecy i jechał jak szalony.

Ciśnienie paliwa było mierzone, to ogółem mieści się w normie.

Badając tryb w ECU, mieszanka jest poprawna.

Filtr paliwa jest nowy

Wielokliny na CAS'ie i wałku idealne.

Świece nowe NGK irydowe - stopień zimniejsze od serii.

Cewki wyglądają na sprawne.

I tu ciekawostka. Na luzie auto kręci się do odcinki bez problemu, natomiast pod obciążeniem, w czasie jazdy no jest tragedia.

Jeśli przestawię zapłon na maksa opóźniony to strzelanie i kaszel znika, ale auto wgl nie jedzie.

Zaglądając do świec, na 1szym i 3cim cylindrze jest czarno.

Rozrząd ustawiony idealnie.

Głównie zdałem się na mojego mechanika, i ogółem on podejrzewa zawory, lecz przed zwalaniem głowicy będzie jeszcze sprawdzał kompresję.

Czy ktoś z was miał, może do czynienia z taką sytuacją? Gdzie nie była to wina pompy, świec, wyrobionych wieloklinów na aparacie i wałku?

Naprawdę, na wielu forach jest pełno takich sytuacji jak moja opisane, lecz przyczyny każdy ma u siebie inne i wychodzi na to, że i ja mam coś nowego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie przyczyna jest tzw. zdmuchiwanie iskry, sprawdź przerwe na świecach, ustaw ja na 0.7 mm, jeżeli nie pomoże, to bedzie problem z fajo cewkami, najlepiej podmnenić i sprawdzić.
Może byc jeszcze jedna rzecz, nie domykające sie zawory wydechowe, w sensie takim, ze w kolektorze panuje zbyt wysokie ciśnienie spalin, i zawory sie nie domykają, wystarczy sprawdzić luzy zaworowe na wydechu, i bedzie wszystko jasne. takie moje male podpowiedzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!


Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.


Sign In Now
Sign in to follow this  
Followers 0